NR 1          3 kwietnia 1999
    W NUMERZE:
  • Aktualności
  • Aktywność dobowa ryb - wykres na nadchodzący tydzień
  • Łopata spod krzaczka - rzeczne przybory, leszcze na przystawkę
  • Wędkarski survival - z wędką i plecakiem
  • Pstrągowe podstępy - pudełko z przynętami
  • Starorzecza - płocie, płocie
  • Przegląd sprzętu wędkarskiego - LECIUTKO Z ST.CROIX
  • Tam łowią ludzie z RYBIEGO OKA - Nida
 

Portal

Aktualności

Aktywność dobowa ryb
Łopata spod krzaczka
Wędkarski survival
Pstrągowe podstępy
Starorzecza
Przegląd sprzętu
Tam łowimy



Doniesienia z nad Welu, mazowieckich i lubelskich rzek pstrągowych podkreślają, że nastąpiła eskalacja obecności żab. Nie wszędzie jednak pstrągi są nimi napełnione. Wydaje się więc, że taniec z żabami jeszcze przed łowcami pstrągów. Być może już w świąteczny weekend, może w nadchodzącym tygodniu.

Nad Bobrem i Kwisą natomiast pojawiły się już owady. Żabami potokowce napychają się od tygodnia, więc niektóre postanowiły już przejść na dietę bardziej lekkostrawną i zbierają z powierzchni spadłe robactwo. Na południowym zachodzie więc wielka szansa dla muszkarzy.

Na wiślanych jaziowiskach pokazały się pierwsze, niewielkie jeszcze grupki zwiadowcze tego gatunku. Wiatr ze wschodu, noce z przymrozkami, więc brań niewiele i bardzo delikatne. Na dodatek pełnia. Ale i w tym przypadku nadzieja granicząca z pewnością - już lada dzień jazie wejdą na wiosenne stanowiska, na których pozostaną do czerwca.

Zaczynają się też pierwsze wejścia jazi do dopływów dużych rzek. Łowiono je już we Wkrze i w górnej Noteci. Towarzyszą im niewielkie jeszcze leszczyki. Za to płocie wstępujące do niewielkich rzeczułek i coraz częściej pojawiające się przy brzegu dużych rzek i jezior Wielkopolski oraz na zalewach poludnia są wyjątkowo duże.

Do Drwęcy nie dotarły jeszcze srebrniaki, kelta jest coraz mniej. Za to w Łebie i w Wieprzy łowiono już pierwsze białe. podobnie na Wisłoujściu. Pierwszy sztorm i wejdą do Słupii, Parsęty i Regi. Do Lubicza na Drwęcy dotrą zapewne w trzeciej dekadzie kwietnia.

W Wierzycy w zeszłym tygodniu padł potok 72 cm. Złowił do Janusz Kalinowski z Tczewa. Przynęta - wobler własnej roboty, fluo orange, 5 cm.

Koledzy znad górnej Brdy donoszą o uaktywnieniu się kleni. Podobne sygnały dotarły do redakcji z Leska. W Makowie Mazowieckim nad Orzyszem kleń jeszcze nie bierze, podobnie jak na wiślanych napływach.

Serdecznie prosimy o nadsyłanie krótkich notek do następnych numerów Tygodnika Wędkarskiego. Szukamy korespondentów z całego kraju. Każda informacja może się przydać.
Z góry dziękujemy!

Po raz drugi podejmujemy próbę wystartowania z internetowym tygodnikiem wędkarskim. Ta pierwsza, podjęta równo rok temu nie powiodła się. Było jak zazwyczaj. Ludzie się zdeklarowali, podniecili, ba, nawet przyjęli konkretny plan na najbliższy czas, a jak przyszło co do czego, przysłali maila, że praca, że brak czasu, że kiedyś i że przy innej okazji.

Mieć pretensji nie sposób, wszak Rybie Oko - jak na razie - jest przedsięwzięciem całkowicie społecznym, dobrowolnym i współpraca z nami nigdy nie była warunkiem korzystania z RO. Wędkarski Serwer Wirtualny jest dla wszystkich, którzy chcą tutaj wpadać, którzy chcą w pracach nad nim uczestniczyć, i dla tych, którzy chcą tylko z niego korzystać. Cieszy nas każdy gość.

Nie da się jednak ukryć, że najbardziej nawet obszerny serwis, jeżeli pisany będzie przez jedną osobę, stanie się po pewnym czasie nużący. Stąd ponawiane co pewien czas apele o wlączenie się do jego redagowania. Od pewnego czasu można znaleźć na RO więcej nazwisk, artyluły i poszczególne strony sygnowane są różnymi nazwiskami. Podnosi to jakość Rybiego Oka. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości.

Wreszcie udało się zebrać - co do tego wątpliwości nie mam osobiście - grupę przyjaciół, którym się będzie chciało poddać reżimowi, jaki niesie za sobą tygodniowy cykl edycyjny. Podejmujemy się wydawać - w miarę regularnie - internetowy Tygodnik Wędkarski, ponieważ zdajemy sobie sprawę, ze formuła miesięczników powoli staje się anachronizmem. Świadczy o tym spadająca na łeb, na szyję sprzedaż wszystkich tytułow. Nasz zamysł potwierdza natomiast powodzenie "Przewodnika wędkarskiego", mimo że pismo to jest kalką brytyjskiej gazety i niezupełnie przystaje do Polskich realiów.

Czas jednak teraz na informacje podawaną częściej, w mniejszych porcjach, dynamiczniej, zwięźlej, ciekawiej... Może nam się to uda. Czytelnicy oczekują aktualności, czekają na teksty dotyczące konkretnych problemów, ryb, technik łowienia. Postaramy się o tym pamiętać, ale jednocześnie prosimy o pytania, o podpowiedzi, o konstruktywną krytykę. Zabiegamy nie tylko o życzliwość, ale też o wyrozumiałość. Nie wszystkim życzeniom będziemy w stanie wyjść naprzeciw, nie wszystkie prośby będziemy umieli spełnić.

Stąd kolejny apel o włączenie się w redagowanie zarówno Rybiego Oka, jak i Tygodnika Wędkarskiego. Chciałbym ze swojej strony zapewnić, że każdy tekst, każda informacja, jaką zechcecie nadesłać - szczególnie do rubryki "Aktualności" - będzie nas cieszyć niezmiernie, potraktujemy Wasze prace bardzo poważnie, z całym szacunkiem i zredagujemy starannie, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Wiemy, że wiele osób regularnie odwiedzających nasz serwer odczuwa tremę przed zabraniem głosu, włączeniem się do dyskusji. Wynika to z różnych przyczyn. Jedni zdają sobie sprawę z niewielkiego doświadczenie wędkarskiego, inni z tego, że robią koszmarne błędy ortograficzne i intepunkcyjne. Ja jednak wiem - i jest to wiedza profesjonalna i poparta latami osobistego doświadczenia - że każdy wędkarz jest w stanie pokazać kolegom coś nowego, ciekawego, interesującego.

Czekamy więc na Wasze spostrzeżenia, na każdą informację, propozycję, artykuł. Są na Rybim Oku ludzie, którzy mają kwalifikacje do profesjonalnego poprawienia i zredagowania tekstu, do podsunięcia sugestii, do wyartykułowania podpowiedzi. Może więc warto spróbować podzielić się ze wszystkimi swoją wiedzą, doświadczeniem, przemyśleniami a nawet wątpliwościami, rozterkami, problemami.

Będziemy się starali pomagać w miarę naszych możliwości.

Prosimy jednocześnie o wyrozumiałość. Być może nie zawsze zdążymy z kolejnym numerem na czas, być może niektóre będą miały ograniczoną objętość, zdarzyć się też może, że jakiś tydzień nam się "zgubi"... Coż, nawet wówczas, gdy Rybie Oko będzie miało sponsora, coś nam może nie wyjść. Po prostu...

Starać się będziemy z całych sił, by Tygodnik Wędkarski ukazywał się regularnie, mamy nadzieję, ze niektórzy pomogą nam czynnie. Chcemy też, żeby nasza praca, w niewielkim choć stopniu, pomagała wszystkim Czytelnikom w codziennym naszym wędkowaniu...

Jacek Jóźwiak



Reklamy KrokusWędkarstwo spławikoweStowarzyszenie Wędkarzy InternautówPrzygotowanie drukuNazwisko.plOpenSource CMS