NR 8          22 maja 1999
    W NUMERZE:
  • Aktualności
  • Aktywność dobowa ryb - wykres na nadchodzący tydzień
  • Słońce i księżyc - wschody i zachody
  • Drapieżniki - Zderzenie z początkiem
  • Kropkowańce - Jeden ruch naprzód
  • Wędkarski survival - Przeżyć, by pojeść
  • Reportaż - Nie ma silniejszej rzeki
  • Konkretna ryba - Bieg przez płotki
  • Przegląd sprzętu wędkarskiego - Złapać gryfa
  • Tam łowią ludzie z RYBIEGO OKA - Połowić z Łodzi
  • Po sąsiedzku - Dookoła głowy
  • Globalna wioska - Precedens... i po zawodach
  • Muchowy koszyk - Zapraszamy do zerówki
 

Wędkarstwo - Portal

Aktualności
Aktywność dobowa ryb
Słońce i księżyc
Drapieżniki
Kropkowańce
Wędkarski survival
Reportaż
Konkretna ryba
Przegląd sprzętu
Tam łowimy
Po sąsiedzku

Globalna wioska

Muchowy koszyk

ARCHIWUM

 

Któż z nas, wędkarzy, nie marzy o czystych rzekach i jeziorach, pełnych ryb, najlepiej gdzieś całkiem blisko domu? W Niemczech nie ma wprawdzie aż tyle wód, co w Szwecji czy Finlandii, lecz mimo wszystko jest ich dwa razy więcej niż w Polsce. I to wód wyjątkowo czystych, ponieważ ekologiczna gospodarka niemiecka należy do najbardziej restrykcyjnych na świecie. Presja wędkarska jest minimalna, kłusownictwo praktycznie nie istnieje, a rybactwo śródlądowe nie jest prawie nigdzie uprawiane. Wędkarskie eldorado?

     Pozornie tak. Jednak ekologiczne podejście do środowiska naturalnego ma także swoją cenę, którą płacą między innymi wędkarze - w tym głównie wyczynowcy. Otóż ochrona przyrody i traktowanie zwierząt jako istnień, które mają takie samo prawo do życia jak człowiek, spowodowały całkowity zwrot w stosunkach człowiek-natura. Na początku symbolem złego traktowania zwierząt był przywiązany łańcuchem pies. Zakazano prawem. Potem były transporty bydła setkami kilometrów do rzeźni. Przepisy uregulowały bardzo rygorystycznie również te sprawy.

NIESPORTOWY PRECEDENS

     Prawo niemieckie jest tzw. prawem precedensowym. Po wydaniu wyroku w jakiejś nowej sprawie, paragraf obowiązuje od tego momentu jako ustanowiony. Tak też się stało w roku 1989. Wędkarz przetrzymywał żywe ryby w siatce. Przechodziło obok kilku "zielonych", podali moczykija do sądu o męczenie zwierząt. Sąd wydał wyrok: winny, wysoka grzywna i rok w zawieszeniu (!).
     Wyrok ten pociągnął za sobą smutne konsekwencje: przechowywanie żywych ryb po złowieniu jest niedopuszczalne, łowienie zaś dla przyjemności, po prostu dla zabijania - to po prostu barbarzyństwo. Wędkarstwo może obecnie służyć zaspokojeniu jedynie swoich własnych potrzeb, przede wszystkim spożywczych. Złowiona ryba - wymiarowa - musi zostać natychmiast uśmiercona. I ten precedens sądowy sprzed dziesięciu lat położył na łopatki całe wędkarstwo wyczynowe w Niemczech.

WYCZYN NA WYCHODŹCTWIE

     Wędkarstwo wyczynowe uprawiałem przez wiele lat. Dzięki temu potrafię teraz wyciągnąć z rybnej rzeki niemieckiej kilkanaście kilogramów ryb w ciągu kilku godzin. Jeszcze dziesięć lat temu robiłem sobie najczęściej fotografię z "łupem" i po prostu wypuszczałem ryby z powrotem do wody. Teraz łowienie jako sztuka dla sztuki cieszy mnie coraz mniej. Mam coraz częściej wątpliwości, czy traktowanie ryb jako obiektu dążeń sportowych jest zgodne z moim moralnym nastawieniem do przyrody. Choć przyznam szczerze, że brakuje mi tej atmosfery towarzyszącej zawodom wędkarskim…
     A niemiecki wyczyn? Trzykrotny mistrz świata w wędkarstwie spławikowym, Rudiger Kremkus, już od lat uprawia wyczyn w Holandii, Polsce i gdzie popadnie, no i produkuje znane zanęty. Podobne są losy całej reprezentacji narodowej. Niektórzy prowadzą sklepy wędkarskie lub pracują w fabrykach sprzętu wędkarskiego. Wyczynowa wiedza wędkarska nie stoi przez to tak wysoko jak niegdyś, coraz mniej na rynku wydawniczym nowoczesnych książek wędkarskich.

EUROPA W ROZJAZDACH

     Nie chciałbym przekazać czytelnikowi polskiemu, że wędkarstwo niemieckie zanika. To nieprawda. Jego jakość ulega jednak zmianie. Coraz więcej wędkarzy nastawia się na złowienie okazu, coraz więcej osób wyjeżdża też na ryby do sąsiednich krajów. W ostatnich latach liczba niemieckich turystów odwiedzających Skandynawię wzrosła o kilkadziesiąt procent.
     A co to ma wspólnego z Polską? Jako że świadomość ekologiczna wzrasta na całym świecie, ten rozwój wypadków może się powtórzyć. Podobnie jak w Niemczech dzieje się obecnie we Francji, której społeczeństwo moim zdaniem jest najbardziej w Europie podobne do polskiego. Tamtejsze wędkarstwo przeżywa kryzys. A w Polsce obowiązuje przecież ustawa o ochronie zwierząt…

Artur Rysch

http://home.t-online.de/home/artur.rysch/angelpl.htm


Reklamy KrokuseZ PublishŚwiat Druku - ciekawe linkiZdjęcia rybForum wędkarskieOpen source ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo