NR 9          29 maja 1999
    W NUMERZE:
  • Aktualności
  • Aktywność dobowa ryb - wykres na nadchodzący tydzień
  • Słońce i księżyc - wschody i zachody
  • Techniki wędkarskie - Piaskowa gruntówka
  • Drapieżniki - Sandacz w granatach
  • Kropkowańce - Wyjście z dołka
  • Wędkarski survival - Pod piorunem
  • Reportaż - Rejs pod kogutem
  • Konkretna ryba - Zatoka świń
  • Przegląd sprzętu wędkarskiego - Równowaga
  • Tam łowią ludzie z RYBIEGO OKA - Wetlina
  • Globalna wioska - Ryby spod klonów
  • Muchowy koszyk - Sznur
  • Własnymi rękami - Wiązanie much
  • Przegląd prasy - Wędkarz Polski
 

Wędkarstwo - Portal

Aktualności
Aktywność dobowa ryb
Słońce i księżyc
Techniki wędkarskie
Drapieżniki
Kropkowańce
Wędkarski survival
Reportaż
Konkretna ryba
Przegląd sprzętu
Tam łowimy
Globalna wioska

Muchowy koszyk

Własnymi rękami
Przegląd prasy

ARCHIWUM

Mamy wreszcie wymarzony kij muchowy. Piękny, błyszczący nowym lakierem, z przelotkami klasy SIC, w miękkim pokrowcu o dwóch kieszeniach… Każda część spakowana osobno. Więc szybko wyciągamy go z tych miękkości, składamy i po wykonaniu jakiejś tam ilości wymachów oraz strąceniu kryształowego wazonu - prezentu od teściowej - przystępujemy do bliższych oględzin...

     Na pierwszy rzut oka - a także na drugi i nawet na trzeci - nasz kij składa się przede wszystkim z tajemniczych napisów. Oprócz wielkiej nazwy producenta i kilku innych, niepotrzebnych kompletnie do niczego, natrafiamy na skrót AFTM, opatrzony numerkiem. Z poprzedniego tekstu wiemy już, iż oznacza to klasę kija i jest podstawą doboru odpowiedniego sznura: numer linki powinien być identyczny z numerem AFTM.      Można rzecz przyjąć na wiarę. Ale można też spróbować dociec, co to takiego jest, ten cały AFTM...

Cyferki, cyferki, cyferki...

     Otóż Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Wędkarskiego - Association of Fishing Tackle Makers - wprowadziło swego czasu jednolite oznaczenie dla produkowanych przez siebie sznurów. Opisało je cyframi od 1 do 12, przypisując każdemu z nich określoną masę pierwszych 9,30 metrów danego sznura. I tak numer 1 oznacza masę 3,9 g, numer 5 - 9,1 g, a numer 9 - 15,6 g. Generalnie, w sznurach o numeracji 1-6 masa zwiększa się o kolejne 1,3 g, a w przedziale 7- 12 - o 1,6 g.
     I warto się tego trzymać. Używanie linek lżejszych niż zaleca producent nie pozwala na wykonanie celnego rzutu, na dodatek wymaga większego wysiłku fizycznego.
     Natomiast linka cięższa bardzo szybko spowoduje uszkodzenie kija...
     Gdyby na dobór linek wpływał czysty AFTM, tekst ten można by właściwie w tym miejscu zakończyć. Niestety, producenci - mając pewnie na uwadze zniechęcenie przyszłych muszkarzy już na początku drogi - wprowadzili jeszcze dodatkowe oznaczenia literowe.I to zarówno przed jak i po zrozumiałych już dla nas cyferkach. Wygląda to na przykład tak: DT-5-F lub WF-7-S. Bywają jeszcze gorsze kombinacje: LB - 7- F/S. Litery występujące przed cyframi zawsze oznaczają kształt linki.
    Czyli:
  • L - linka cylindryczna ( Lewel )
  • DT - linka dwustronnie koniczna ( Double Taper )
  • WF- linka przeciążona jednostronnie ( Weigth Forward Taper )
  • LB - linka przeciążona jednostronnie - wydłużona ( Long Belly )
  • ST - linka strzałowa ( Shooting Taper )
     Amerykanie wymyślili jeszcze specjalne linki, do połowu jedynej ich zdaniem ryby godnej wędkarsko, czyli bassa oraz do połowu na morzu, ale - jako raczkujący w temacie wędkarze - raczej nie będziemy łowili na morzu na pierwszej wyprawie...
    Litery występujące na końcu oznaczenia informują nas o pływalności linki:
  • F - linka pływająca ( Floating )
  • S - linka tonąca ( Sinking )
  • F/S - linka pływająca z tonącą końcówką
  • I - linka pośrednia ( Intermediate )
     Dla pełnej informacji. Linki F/S mogą posiadać 3, 6 lub 9 metrową tonącą końcówkę, a linki S mają 5 lub 6 stopni (prędkości) tonięcia. Linki te różnią się między sobą kolorami: jasne barwy oznaczają linki pływające, a ciemne - aż do czarnego - linki tonące.

Linka lince nierówna

     Każdy sznur muchowy ma inne przeznaczenie i "cechy osobnicze". Linkami DT celnie i bardzo łatwo podajemy przynętę - nawet przy niesprzyjającym wietrze. Jednak bezpiecznie łowi się nimi do 9 metrów, ponieważ przy wydłużeniu rzutu poza tę granicę ciężar sznura, z jakim musi poradzić sobie nasz kij, rośnie z każdym metrem. Sznurów WF używamy, gdy rzut przekroczyć ma 12 metrów - ich budowa przypomina dziewięciometrowy sznur DT z cienkim końcem, tak że praktycznie cała masa sznura jest w głowicy. Ponieważ nie ma nic za darmo, sznurem tym nie da się wykonać rzutów rolowanych na odległość większą niż dziewięć metrów...
     Czymś pośrednim pomiędzy tymi sznurami jest LB (sznur typu WF), łączący w sobie wady i zalety wcześniej wymienionych linek. A różni się od nich tym, że jego głowica jest przedłużona do 12 -15 metrów. Następny sznur - ST - to sznur o specjalnym przeznaczeniu. Przeznaczony jest specjalnie do dużych ryb, na przykład łososi. Łowimy nim, wykonując rzuty na odległość 30 - 45 metrów, a więc na jakiejś wielkiej rzece. Budową przypomina połowę sznura DT. Do tego niezbędny jest jeszcze specjalny gładki podkład o wytrzymałości większej od przyponu - bez niego o tak dalekich rzutach można zapomnieć. W skrócie: ten sznur to taka odmiana wędki gruntowej bez spławika.

Mucha do sznura, sznur do muchy

     Dobierając sznur trzeba pamiętać o jednym - pełną kontrolę nad prowadzeniem muszki mamy w zasadzie przy połowie na odległość 9-10 metrów. Gdy rzucimy dalej, różne prądy wody mogą sprawić, iż nasza muszka zachowuje się nienaturalnie i odstrasza ryby.
     Podczas łowienia na suchą muchę i podpowierzchniową nimfę stosuję linki pływające F. Linek tonących S lub F/S używam podczas łowienia na streamery lub mokre muchy - wtedy, kiedy ryby żerują przy dnie. Linka I bywa przyda się podczas żerowania ryb pod powierzchnią , ponieważ nie bruździ wody i nie płoszy ryb.
     Tego, jaka linka potrzebna jest do łowienia na dolną nimfę, nie napiszę. Celowo. Uważam bowiem, że do tej metody potrzebny jest ołów, a nie sprzęt muchowy. Nie jestem wrogiem dolnej nimfy, ale posługuję się nią tylko w czasie zawodów. To skuteczna metoda - ale ani widowiskowa, ani przyjemna.
     Chyba, że z każdej wyprawy musimy wracać z rybą...

Roman Wigura



Reklamy KrokusPozycjonowanie stron WWWopinie OpenERPOsuszanie ścian - iniekcja krystalicznaSystemy CMSZez - Blog zez.pl