NR 10         5 czerwca 1999
    W NUMERZE:
  • Aktualności
  • Aktywność dobowa ryb - wykres na nadchodzący tydzień
  • Słońce i księżyc - wschody i zachody
  • Techniki wędkarskie - Raj w dopływach
  • Drapieżniki - Jak się zostaje raperem?
  • Kropkowańce - Chodzony z trocią
  • Wędkarski survival - Coś bardzo ostrego
  • Reportaż - Ładny początem sezonu
  • Konkretna ryba - Jelce po włosku
  • Przegląd sprzętu wędkarskiego - Serce czyli kręgosłup
  • Tam łowią ludzie z RYBIEGO OKA - Tanew, roztoczańska księżniczka
  • Globalna wioska - Prawo polskie i inne
  • Muchowy koszyk - Kręcić czy kupić?
  • Morskie opowieści - Okonie w Zalewie
  • Wędkarska proza - Mój pierwszy raz
  • Po sąsiedzku - Było, nie minęło
 

Wędkarstwo - Portal

Aktualności

Aktywność dobowa ryb

Słońce i księżyc
Techniki wędkarskie
Drapieżniki
Kropkowańce
Wędkarski survival
Reportaż
Konkretna ryba
Przegląd sprzętu
Tam łowimy
Globalna wioska
Muchowy koszyk
Morskie opowieści
Wędkarska proza
Po sąsiedzku

ARCHIWUM


Istnieje bardzo wiele teorii starających się wyznaczyć najlepszy dzień, porę i miejsce wędkowania. W tworzeniu takich teorii przodują Amerykanie, przy czym pierwsze próby układania kalendarzy brań podjęto na potrzeby wędkarstwa morskiego.

Nic dziwnego więc, że zdecydowana większość prognoz bazuje na fazach Księżyca, którego wpływ na masy wody w morzach i oceanach daje się zauważyć w postaci pływów. Pływy rzeczywiście w istotny sposób oddziałują na zachowanie morskich stworzeń, zmieniając zarówno pory, jak i miejsca ich żerowania.

Ale, choć pływy występują nawet w szklance wody pozostawionej na stole, nie bardzo można im przypisać bezpośredni wpływ na żerowanie ryb słodkowodnych.

Najprawdopodobniej, choć to tylko teoria, reakcje ryb słodkowodnych na zmiany faz księżyca wynikają z tego, iż wywodzą się one ze wspólnego z rybami morskimi pnia ewolucyjnego, czyli stanowią pewnego rodzaju atawizm. Na pewno większe niż pływy znaczenie dla ryb słodkowodnych ma księzycowe światło lub jego brak.

Nie tłumaczy to jednak na przykład zachowania ryb (zarówno ciemno jak i swiatłolubnych) w okresach nowiu, gdy niekiedy masowo podpływają pod powierzchnię wody, spławiają się i ... nie biorą.

Teoria przedstawiona w Tygodniku Wędkarskim bazuje również na ruchach naszego satelity, ale nie ma nic wspólnego z fazami Księżyca. Opiera się na tak zwanym kącie godzinowym, czyli pozycji Księzyca na niebie w stosunku do obserwatora.

Zamiast odpowiadać na pytanie, którego dnia ryby będą brały najlepiej, stara się podpowiedzieć, o której godzinie konkretnego dnia można spodziewać się najlepszych brań - im wyżej wznosi się linia wykresu, tym ryby powinny lepiej brać.

Oczywiście najlepsze brania w pierwszym dniu pełni nie są tożsame z najlepszymi braniami w środku trzeciej kwadry. Teoria ta powstała na użytek osób, które coraz rzadziej wybrać się mogą na ryby, ot na dwie, trzy godzinki, i tylko w dniu gdy obowiązki i rodzina zezwolą :)

I choć ze względu na zbyt małą liczbę osób teorię tą testujących nie można jeszcze stwierdzić, czy znajduje ona potwierdzenie w praktyce wędkarskiej, warto potraktować ją w kategoriach zabawy i w czasie wypraw wędkarskich sprawdzać trafność prognozy.

Wdzięczni będziemy za Wasze spostrzeżenia! Acha, żadne ryby nie ucierpiały podczas prac nad Teorią Dobowej Aktywności :)

Wojtek Górny



Reklamy KrokusŚwiat Druku - ciekawe linkiOpen source ERP i CRM - Odoo (dawniej OpenERP)Zdjęcia wędkarskiePrzygotowanie drukuUrlop: wy-Wczasy.pl