NR 16 - 7 SIERPNIA

RYBIE OKO
Mapa serwera
FORUM RO
Sklep wędkarski

TW - Editorial nr 16
TW - Wejściówka

MACZ BABO PLACEK
Oczywiście chodzi o placek, czyli - jak kto woli - tarczę zanętową. Naszym celem jest umieszczony w łowisku spławik... Zanim jednak zbliżymy się do celu, musimy wykonać kilka zwiadowczych czynności, bez których maczowanie zupełnie się nie liczy.

A więc, po kolei...
Wszyscy mamy w pawlaczach lub za szafa stary ruski teleskop albo inna germine. Czy wiecie, ze jestesmy wlascicielami odbrzegowej, maczowej echosondy?
Serio.

Sondzimy

      Zasadnicza wędka machowa jest zazwyczaj delikatna. I droga. Ordynarny gruntomierz mógłby ją nadwerężyć. Jej starszej siostrze natomiast nic takiego nie grozi i można ją bez skrupułów wykorzystać.
Mocny kijek pozwoli nam założyć na końcu nawet 15-gramowy ciężarek. Do tego jakaś żywcowa bombka Đ na dużym spławiku możemy określić głębokość bardzo dokładnie. Rozmiaru żyłki na kolowrotku możemy nie żałować: trzydziestka, czy nawet czterdziestka, pozwoli bezpiecznie wyrzucać zestaw pomiarowy na znaczne odległości.
      Nie zapomnijmy też o wyznaczeniu na żyłce miarki. Namalujmy co 1-2 metry wodoodpornym markerem pasek. Dzięki tej sztuczce, z łatwością przeniesiemy nasze pomiary na osobistą mapę batymetryczną. Tak, tak Đ zapamiętywanie ukształtowania dna na oko jest stuprocentowo zawodne. Cień drzewa z przeciwległego brzegu przesuwa się wraz ze słońcem, a my, z przyzwyczajenia, bierzemy namiar ciągle na ten punkt. Dlatego przygotujmy zawczasu kartke i ołówek, i nanieśmy nasze pomiary. To pomaga.

Miarkujemy

      Po intensywnej pracy sondziarza usiądźmy na chwilę i zastanówmy się, które miejsce może być dobrym łowiskiem. Okoniowy spadek, karpiowy blat czy płociowa płycizna? A może obszar graniczny? Albo jakieś inne miejsce?
      Dokonawszy wyboru ustawiamy właściwy grunt na naszym maczowym zestawie. W większości przypadków spławik będzie ograniczony śrucinami na stałe, więc odmierzmy odległość od haczyka do miejsca zanurzenia spławika (tak! - na antence) bardzo dokładnie. W razie czego powtórzmy pomiar naszym gruntomierzem i dopasujmy do siebie grunty na obu wędkach.

Cel, pal!

      Zarzucona wędka właściwa czeka na jeszcze dwa przygotowawcze działania. Po pierwsze: zaznaczamy na żyłce odległość łowiska. Podczas łowienia będziemy zarzucać zestaw trochę dalej i ściągać go w obszar nęcenia. A po drugie...
      No właśnie. Kulami zanętowymi celujemy w spławik. Jeżeli odległość jest znaczna, możemy użyć procy. Oczywiscie, poćwiczywszy zawczasu na wróblach i staruszkach.
      I co nam zostaje? Co dalej? Nic. Tylko ciągnąć, proszę pana, ciągnąć - jedną po drugiej!

Piotrek Onikki-Górski

 
All righs reserved, teksty, rysunki i zdjęcia powierzone przez autorów do publikacji wyłącznie na tych stronach intenetowych


Reklamy KrokusPrzynęty wędkarskieGetSimpleHydroizolacja - Osuszanie bydynkówUrlop: wy-Wczasy.plForum wędkarskie