NR 17 - 18 SIERPNIA

RYBIE OKO
FORUM RO
Sklep wędkarski

TW - Editorial nr 17
TW - Wejściówka

JEZIORO STUDZIENNICZNE
Są jeszcze miejsca w Polsce, gdzie możemy na ryby jechać ze spinningiem w ciemno. Oczywiście - nikt nie ma na myśli piętnastokilogramowych szczupaków czy dziesięciokilogramowych sandaczy... Ale takie okonie, od trzydziestu deka do pół kilo do 0,5 kg i i kilowe i półtorakilowe szczupaczki - czemu nie?

       Właśnie cały, lekko wydłużony zeszły weekend spędziłem nad łowiskiem gwarantującym takie przeżycia- nad jeziorem Studzienicznym.
      Ale po kolei.

Studzieniczne jest położone

w odległości 10 minut jazdy samochodem z Augustowa i poprzez śluzę w Przewięzi jest połączone z Jez. Białym, a te z kolei z Neckiem.
      Zakładając, ze wybieramy się z Polski centralnej, zdecydowanie polecam drogę z Warszawy na Białystok. Tuż przed Białymstokiem skręcamy w lewo na Augustów. To dobra, prosta szosa z szerokimi poboczami. Co najwyżej jedynym utrapieniem mogą być mieszkanki Bułgarii, które prezentują swe "wdzięki" na poboczach, przez co niektórzy kierowcy wykonują nieprzewidziane ruchy.
      Zakwaterowanie możemy bez problemu znaleźć w Augustowie lub - jeśli będą miejsca - u pana Rysia, śluzowego w Przewiezi. Tam również wykupuje się pozwolenie na połów i wynajmuje łódź. niedrogo - 12 zł za dobę.
      Na jeziorze obowiązuje (dzięki Bogu!) strefa ciszy, liczyć można więc tylko na siłę własnych ramion lub na silniczek elektryczny (również do pożyczenia u pana Rysia). To drugie rozwiązanie zdecydowanie bardziej polecam -jezioro jest dosyć rozlegle.
      Rozpoczynając łowienie

od śluzy w Przewięzi

warto skupić się na najbliższej i najmniejszej jednocześnie wysepce, porośniętej dużą ilością trzciny, wśród których samotnie stoją trzy olchy. Możemy tam liczyć na ładne - nawet do 30-40 dkg - okonie oraz szczupaczki, które jednak nie grzeszą tu wielkimi rozmiarami. Cóż, młode roczniki...
      Kolejnym dobrym łowiskiem jest blat pomiędzy wspomnianą wysepką a następna, "pełnoprawną" wyspą, porośnięta już prawdziwym lasem. Na blacie trafiają się już całkiem przyzwoite szczupaczki. Okonia jakby mniej - lecz potrafią uderzyć solidne sztuki! Można również - porzucając uroki spinningu - zastawić się tam na leszcza.
      Przy dużej wyspie mamy ładne spady, również, można by rzec, "koedukacyjne": trafia się tam i duży szczupak, i ładna płoć. Ale - uwaga! Ponieważ woda w jeziorze jest przejrzysta na 3-4 m, najlepsze efekty w ciepłe miesiące można uzyskać łowiąc o świcie lub od późnego popołudnia do wieczora.
      Za wyspa rozciąga się z 800 metrowej długości toń aż do następnej, trzeciej malej ale zwartej wysepki. Płynąć tam warto próbować skusić jakiegoś sielawowca (jeśli takie tam jeszcze są) jedną z form trolligu.
      Celem samym w sobie może być również

wspomniana trzecia wysepka.

      Od niej, w stronę "kaplicy na wodzie" ciągnie się długi ok 20-30 metrowy grzbiet, na szczycie którego woda dochodzi nieraz do 1 m głębokości. To miejsce na kapitalne okazy okonia.
      Byłem świadkiem, jak kilka sztuk garbusów wyczyniało wieczorem pod woda taki cyrk, iż stada drobnicy liczące nawet po kilkaset sztuk wyskakiwały na powierzchnię z charakterystycznym szumem. Dzwięk ten przypominał odgłosy, jaki wydają małe rybki tuż przed atakiem wieloryba, co widziałem kiedyś w TV.
      Warto jeszcze wspomnieć o zatoczce właśnie wokół kaplicy - tam również bywają szczupaczki.
      Wracając z połowu lub przemieszczając się z miejsca na miejsce starajmy się płynąć wzdłuż trzcin, trollując za sobą 5-7 cm ripperem lub woblerkiem - może nas spotkać mila niespodzianka.
      Będąc nad jeziorem niespełna cztery dni nie sposób opisać go dokładnie... Ale przecież - koniec języka za przewodnika! Pan Rysio wie o tym jeziorze wszystko. Może nawet powie, gdzie popłynąć na noc na węgorza ...???

Sławek Hein

 
All righs reserved, teksty, rysunki i zdjęcia powierzone przez autorůw do publikacji wyłącznie na tych stronach internetowych


Reklamy KrokusWędkarstwoSystemy CMSOpen source ERP i CRM - Odoo (dawniej OpenERP)Nazwisko.plForum wędkarskie