Spotkać go można praktycznie wszędzie: każda rzeka, każde jezioro, zbiornik pożwirowy ma swoją populację leszcza. A jednak złowienie tego naprawdę dużego wcale nie jest taką prostą sprawą...
 
  NR 23      3 PAŹDZIERNIKA
Wydawca: KROKUS ska z o.o. oraz Zespół - Łódź i Wałcz
 



AKTUALNOŚCI I CIEKAWOSTKI:


Napoleon i jajka:
Rybie gusta kulinarne
bywają zaskakujące, o czym miał okazję przekonać się pan Jerzy Wójkiewicz, nurkujący już przeszło 25 lat. Odstatnio pan Jerzy "zwiedzał" Morze Czerwone, gdzie nawiązał znajomość z napoleonami.
- Jest to ryba sporych rozmiarów, dorosłe osobniki są nierzadko wielkości człowieka - opowiadał dziennikarzowi Głosu Wielkopolskiego. - Bardzo lubi jeść... gotowane jajka. Trzeba było tylko odpowiednio jajko podać, by przypadkiem nie połknęła go razem z ręką...
Cóż, przyjaźń wymaga wyrzeczeń...



Drewniany odchodzi:
Na nowym moscie pod Wyszogrodem
trwają już pierwsze próby wytrzymałościowe. Kilka dni wjechały nań 24 wywrotki, każda z 27 tonami piasku. Po trzech latach budowa dobiega końca.
Stary most - najdłuższy drewniany most w Europie - zostanie rozebrany.



Zakochana małpa:
Czternastoletni orangutan Mike
z tajlandzkiego ZOO znalazł się w szpitalu. Diagnoza jest jednoznaczna - za dużo seksu!
Mike niedawno zamieszkał z nową żoną, dziewięcioletnią orangutanicą Zu Zu. Od tej chwili nic poza "zabawami partnerskimi" małpy nie interesowało.Seks i bezsenne noce doprowadziły do wyczerpania organizmu. Dopiero w szpitalu Mike doszedł do siebie.
TEN OŚCISTY BRUDAS
     To ryba w bardzo różny sposób traktowana przez wędkarzy. Dla jednych jest warta długotrwałych przygotowań, skomplikowanych receptur zanętowych, specjalistycznego sprzętu i studiowania rzeki, dla innych stanowi zdobycz niegodną, pogardzaną.

      Leszcz nie ma najlepszej opinii - wypomina się mu mnogość ości. I to, że w zanętę często wbijają się stada chudych jak żyletka "podleszczaków". Ba, niektórzy mają doń pretensje o to, że pokryty jest grubą i czepiającą się palców warstwą śluzu.

PRAWDA UŚREDNIONA

      Mawia się o leszczu, że jest rybą słabą, szybko ustępującą w walce. Że lubi się zbierać przy zrzutach ścieków komunalnych, mleczarskich, rzeźnych, a na dodatek bardzo szybko "przesiąka" nieprzyjemnymi zapachami.
      Wszystko to prawda, ale... Ale dotyczy osobników co najwyżej średniej wielkości. Są one przez wędkarzy łowione najczęściej i w największej ilości. Leszcz jest rybą stadną, z regularnością zegarka penetrującą swój rewir. Chętnie zatrzymuje się na długo przy dobrze skonstruowanej zanęcie. Średniaka może łowić każdy, kto choć trochę ma pojęcia o rzece i rybach.

DUŻE JEST PIĘKNE

      Duże leszcze niełatwe są do zlokalizowania, trudno je przytrzymać w łowisku zanętą. Jednak każdy, komu udało się wstrzelić w stado dużych ryb tego gatunku, kto wyjął w ciągu godziny kilka potężnych sztuk - weryfikuje swą opinię o leszczach.
      Okazuje się, że ryby te potrafią dzielnie walczyć i potargać niepoprawnie skonstruowane zestawy. Umieją wykorzystać każdą niedoskonałość wędkarskiego warsztatu, nerwowość, brak refleksu, zbyt siłowe hole. Trzykilowy leszcz - a dużo ich w polskich rzekach - przynosi satysfakcję najbardziej nawet wymagającemu łowcy.
      Okazuje się potem, że mięso pogardzanej dotąd ryby bywa wyjątkowo smaczne - niektórzy porównują je do prawdziwie delikatesowego karpia. Grube ości przestają przeszkadzać, śluz nie jest tak niemiły, jak u mniejszych osobników.

ZA CHLEBEM

     "Brudolubność" leszczy jest mitem - co prawda łowi się je regularnie przy każdym niemal "berglu", zrzucie ścieków komunalnych, ale więcej i większe trafiają się na pełnej wodzie, na nurcie wręcz.
      Te leniwe na pozór ryby po bliższym poznaniu okazują się wyjątkowo wytrwałymi wędrowcami. Okazuje się, że niesłusznie kojarzone były z grubą warstwą mułu i rzecznymi zastoiskami. Leszcz otóż odżywia się przede wszystkim wodnymi bezkręgowcami. Bodaj największą część ich diety stanowią larwy owadów, przede wszystkim ochotkowatych. Te ostatnie z kolei występują masowo w partiach rzeki bogatszych w tlen, a więc po prostu w cienkiej warstwie osadów strefy pełnego, choć niezbyt szybkiego nurtu albo wśród filcowatych pasm glonów na kamienistych przelewach.
      Na głęboczkach za takimi przelewami można oczekiwać stad leszczy. W rzecznych rynnach o większej głębokości także łowi się duże sztuki - wystarczy dobrze zanęcić i poczekać cierpliwie.

[Złoto między główkami]

 
All rights reserved, teksty, rysunki i zdjęcia powierzone przez autorów do publikacji wyłącznie na tych stronach internetowych


Reklamy KrokusŻbikowskiOdzież strażackaPozycjonowanie stronForum wędkarskieOpen source ERP i CRM - Odoo (dawniej OpenERP)