Zasługa serwera wędkarskiego w krzewieniu muszkarstwa jest niewątpliwa. Dopóki Roman Wigura będzie z nami, dopóty nowych fanów tej "powietrznej metody" będzie coraz więcej i więcej...
 

  NR 24      15 PAŹDZIERNIKA

Wydawca: KROKUS ska z o. o. oraz Zespół Łódź i Wałcz
 


NA ZĘBALE!
     Okoni złowiliśmy już dostateczną ilość, ale nasze ambicje i umiejętności nie znajdują zaspokojenia w wielkości poławianych egzemplarzy. Dookoła stada spinningistów szaleją w poszukiwaniu drapieżnika i od czasu do czasu wykłuwają nam oczy pozyskanymi potworami. Wzbiera w nas chęć upolowania Wielkiej Ryby.

     
Musimy wybrać się na szczupaki.
      Sprzęt do łowienia tej ryby nie wymaga specjalnych modyfikacji. Może tylko przydałby się sznur Intermediante, czyli taki ni to pływający, ni to tonący. Przypon natomiast powinien być zdecydowanie dłuższy od dotychczas stosowanych: Jego długość musi być 1,5 raza większa niż długość kija.
      Muchy - też

zdecydowanie większe.

      Dobrą muszką na szczupaki jest konstrukcja zwana Demon. Jest to kombinacja dwóch haczyków połączonych ze sobą, najlepiej kawałkiem plecionki. Dobrze jest, jeżeli pierwszy haczyk ma skierowany grot na dół, natomiast tylny zamocowany jest grotem do góry.

      Na pierwszym haczyku można umocować oczy z ołowiu, będziemy mieli muszkę typu optic. Jednocześnie obciążona główka muszki pozwoli na ciekawszy sposób zaprezentowania jej przedstawicielom gatunku essox.

      Cała konstrukcja powinna mieć ok. 15 cm długości. Nie należy jednak przesadzać z ilością materiałów użytych do konstrukcji tej muszki pamiętając o wytrzymałości naszego kija.

      Muszkę prowadzimy

w połowie toni,

pozwalając jej opaść niżej co jakiś czas. Tempo prowadzenia raczej wolne. Nie muszę chyba dodawać, że posiadanie łódki w sposób zdecydowany zwiększy nasze szanse na złowienie okazu. Ryb szukamy tak samo jak przy łowieniu metodą spinningową: na różnego rodzaju spadkach dna lub wzdłuż pasa trzcin.

      W przypadku łowienia na sztuczną muchę nie należy stosować przyponów - ryba zapina się przeważnie na tylny haczyk i to w okolicy zębów. Prawdopodobnie muszka po zagryzieniu przez szczupaka leży płasko w jego paszczy, a zacięcie powoduje wbicie się jej w kości szczęki.

      Widok skaczącego szczupaka podczas holu na pewno wydzieli nam dużo adrenaliny. A chyba to jest najważniejszy element naszej zabawy w wędkarstwo. Tak więc osoby o słabym sercu powinny udawać się na takie wędkowanie tylko w towarzystwie doświadczonego kardiologa posiadającego ze sobą pełen zestaw reanimacyjny. Lepiej nie ryzykować życiem...

Romek Wigura

 
All rights reserved, teksty, rysunki i zdjęcia powierzone przez autorów do publikacji wyłącznie na tych stronach internetowych