Rzecz dotyczy przede wszystkim tych szczęśliwców, którym udało się odszukać w jeziorze zimowisko dużych leszczy, zgromadzenie medalowych krąpi lub największych płoci.
 
  WYDANIE SPECJALNE
Wydawca: KROKUS ska z o. o. oraz Zespół - Łódź i Wałcz
 
Wabiki uatrakcyjniające zestawy spławikowe: od lewej - z rozczesanych supełków, z igelitowych koszulek, z mormyszki, z niewielkiej sztucznej muchy, z pilkera...
UDZIWNIENIA
     Podczas łowienia tradycyjnego, ze spławikiem stałym, i w czasie stosowania waglerów, dość istotne jest częste podnoszenie i opuszczanie przynęty. Najlepsi specjaliści podrywają spławik o kilka centymetrów nawet cztery razy na minutę. Wabi to niemrawe ryby.

     Doświadczenie pokoleń uczy, że zimą ważny jest każdy refleks świetlny - swoich zwolenników mają złociste haczyki, zagorzałych fanów metalizowane na czerwono i niebiesko. Niektórzy dla tego refleksu używają haków większych - np. trzy larwy ochotki zakładają na "dziesiątkę" a nawet na "ósemkę". Stosowane są także dodatkowe wabiki - miast haka na zestaw spławikowy zakładane są mormyszki, te niewielkie, najbardziej błyszczące lub malowane farbami fluo. Szczególnie podczas polowań na duże leszcze, mormyszki zamiast haka spisują się znakomicie.

     Mormyszkę uatrakcyjnioną larwami ochotki lub białym robaczkiem tudzież małą dżdżownicą kalifornijską kładzie się na dnie. Co kilkanaście sekund unosi się szczytówkę o parę centymetrów - błysk, obłoczek mułu... Leszcz, krąp, duża płoć bije w przynętę najczęściej tuż po położeniu jej na dnie.

     Dla refleksów świetlnych niektórzy wędkarze jako wabików używają najmniejszych pilkerków zastępujących obciążenie. Z błystki podlodowej zdejmuje się kotwiczkę, zastępuje ją kilkucentymetrowym przyponem z drobnym haczykiem, na który zakłada się przynętę. Bujnięcie szczytówką w niektóre dni i błyśnięcie wabikiem znacznie zwiększa ilość brań. Szczególnie jeśli w łowisku przebywają spore ryby.

     Jako wabika używa się też zawiązanych kilka centymetrów powyżej haczyka mulinowych supełków koloru czerwonego i żółtego, igelitowych koszulek, przede wszystkim fluo. Świetne są centymetrowej długości paseczki igelitu wycinane z dziecięcych skakanek fluoryzujących, a także malowanie śrucinek takimi farbkami. Niektórzy farbami fluo kryją łopatkę haka i węzeł, inni malują nawet dwa, trzy centymetry żyłki powyżej haczyka.

     Moje doświadczenia potwierdzają fakt, iż wszelkie eksperymenty są zimą pożądane. Nigdy nie wiadomo, co może zaciekawić ospałe ryby - przydaje się tu spiningowa mania, to ciągłe zmienianie przynęt, zestawów, wabików...
 
All rights reserved, teksty, rysunki i zdięcia powierzone przez autorów do publikacji wyłącznie na tych stronach internetowych


Reklamy KrokusSystemy CMSSklep wędkarskieZ PublishŚwiat DrukuPozycjonowanie stron WWW