Podgięte ku górze podlodowe modele ABU Pimpel są skończoną doskonałością. I całością - wbudowany na stałe kołowrotek z naciskowym hamulczykiem pozwala na zwycięską walkę z każdą rybą.
 
  WYDANIE SPECJALNE
Wydawca: KROKUS ska z o. o. oraz Zespół - Łódź i Wałcz
 
WĘDZISKO I KOŁOWROTEK
      Nikt nie wymyślił jeszcze lepszej wędki od Skandynawów. Kształt Pimpelków jest tak doskonały, że nawet postradzieckie podróbki z gorszego tworzywa spisują się na łowiskach bardzo dzielnie. Ale o autentycznego i podrabianego Pimpela nie jest łatwo. Można jednak kupić lub wykonać samodzielnie niezłą wędeczkę, która potrafi przynieść wędkarzowi masę przyjemności.

      Na dobrą sprawę może być ona niemal identyczna jak podlodowa spławikowka, z tym że jej część robocza, szczytówka powinna być nieco sztywniejsza. Pewne zacięcie drapieżnika wymaga bowiem nieco większej dynamiki, a jako że używa się nieco grubszych żyłek, nie grozi zerwanie zestawu przy zacięciu.

     Niektórzy z moich przyjaciół w jednej rękojeści osadzają szczytówki przeznaczone do różnych technik podlodowych. Pojawiły się przed rokiem w sprzedaży węduszki ze specjalnie wygiętą rękojeścią przystosowaną do zamocowania miniaturowych kołołwrotków o stałej szpuli. Rękojeści są świetne - gorzej z firmową szczytówką, sporządzoną ze zbyt kruchego włókna.

     Ale samodzielne wykonanie doskonałej końcóweczki nie jest specjalnie trudne - miękka i dość długa do połowów spławikowych, krótka i średnio elastyczna do mormyszki i najbardziej sprężysta do połowów na podlodową błystkę. Ta ostatnia uzbrojona w minimum cztery przelotki, długa na 5O-70 cm. Komplet - trzy w jednym, taki zimowy multipicker...

     Do łowienia w pionie wystarczy każda wędka o ponad półmetrowej długości ze sprawną, dobrze amortyzującą szczytówką. Dobrze spisują się zarówno kołowrotki o stałej szpuli, jak i te o szpuli obrotowej. Te ostatnie wymagają jednak od wędkarza lepszej techniki i wyczucia - hamulcem jest wszak kciuk lub palec wskazujący.

     W kołowrotku snującym wystarczy odpowiednio nastawić regulator, by nie bać się utraty ryby. Poza tym można w prosty sposób zmienić szpulę, co ma dość duże znaczenie dla blaszkarzy. Wszak przynęty mają różną wagę i ryb szuka się na rozmaitej głębokości. Wędkarz posiadający trzy szpulki - żyłka 0,12; 0,14; 0,16 - jest przygotowany na każdą okoliczność.
 
All rights reserved, teksty, rysunki i zdięcia powierzone przez autorów do publikacji wyłącznie na tych stronach internetowych


Reklamy KrokusGetSimpleSystemy CMSZdjęcia rybPrzygotowanie drukuUbrania strażackie