Łowienie marlinów, tarponów, rekinów - oj, marzy się nam prawdziwe Big Game. Gnani żądzą przygód docieramy w coraz to nowe miejsca, podglądamy coraz inne "narodowe" sposoby. Dziś zajrzeliśmy pod taflę lodu "made in USA".
 
  NR 34      31 STYCZNIA
Wydawca: KROKUS ska z o. o. oraz Zespół - Łódź i Wałcz
 
AMERYKAŃSKI SEN
     Znany amerykański wędkarz podlodowy, Dave Gentz, słynie z tego, że lubi ułatwiać sobie życie. Jego przepis na udane zimowe łowy jest prosty - oprócz wędki potrzebne są: echosonda (bo skąd będziemy wiedzieli, gdzie są ryby), odporne na mrozy pudełko, w którym znajduje się zasilanie do sonara (żeby zadziałał w każdych, nawet najbardziej ekstremalnych warunkach), elektryczny świder (prace ręczne to marnowanie czasu!) oraz domek wędkarski (bo co to za przyjemność, gdy wieje wiatr, a ty nie masz się gdzie schować)...

     Od siebie dorzucimy jeszcze kilka zaobserwowanych, m.in. w ojczyźnie Dave'a, niezbędnych do życia wynalazków: specjalną płachtę, która doskonale uchroni nasz snowmobile (pojazd do poruszania się m.in. po lodowej tafli) przed prószącym śniegiem, rozkładany czerpak do lodu, otwierany dopiero po zanurzeniu w przerębli, saneczki z materiału wodoodpornego, na których przedmioty lokuje się w specjalnych kieszonkach, a po opróżnieniu doskonale służą (sanki, nie przedmioty) jako poduszka oraz minigrill, lub inny pojemnik na węgiel (bez węgla w domku będzie zimno!).
     Ważny wydaje się zwłaszcza minigrill, za pomocą którego w przerwie między braniami można upichcić sobie szybki posiłek w wędkarskim domku. Dla zainteresowanych - przepis, rzecz jasna amerykański: złapaną i sprawioną rybę kładziemy na folii aluminiowej, posypujemy stosownymi ziołami - każdy takimi, jakie lubi - i rzucamy na żarzące się przez cały dzień węgle. Po kilku minutach mamy gotowy obiad.

ECHOSONDA DLA FOTOAMATORÓW

     Sonar zalecany przez Dave'a okazał się ostatnio sprzętem zbyt mało wyrafinowanym dla amerykańskich (i nie tylko) wędkarzy. No bo co to za sprzęt - rybę wprawdzie zlokalizuje, ale już cudów życia podwodnego absolutnie się nie da pooglądać na ekranie wyświetlacza, nie mówiąc o ocenie urody namierzonego właśnie przedstawiciela ichtiofauny. Pół biedy, kiedy jest lato i wędkarscy esteci mogą dawać ujście potrzebom, zanurzając się po prostu pod wodę w stosownym oprzyrządowaniu. Zimą natomiast, kiedy zdolni są do tego jedynie szaleńcy, pikselowa natura echosondy - zwłaszcza Amerykanom wychowanym w kulcie telewizora - wprost skrzeczy.
     Nic więc dziwnego, że to właśnie przedstawiciel zaoceanicznego ludu wymyślił spuszczaną na sznurku (można i w przerębel) minikamerę, łączącą cechy sonara i filmu przyrodniczego z życia głębin. Proste to, jak zapewnia producent, urządzenie doskonale ma ponoć zastępować echosondę, dostarczając przy okazji obserwacyjnych wzruszeńÉ Cel wynalazku, poza ułatwianiem sobie życia, ma być oczywiście edukacyjny - dzięki kamerce wędkarze będą mogli wiedzieć o swoich ofiarach dosłownie wszystko. Ale my i tak wiemy, że chodzi o telewizjęÉ

PAGER DLA TOWARZYSKICH

     Wędkowanie zimą tak długo jest piękne, jak długo parający się ulubionym zajęciem wędkarz nie przemarznie na kość. Zapobieganiu tej nieprzyjemnej sytuacji od dawien dawna służą wytrawnym łowcom rozmaite płyny, dla niepoznaki przechowywane w termosach. Wiadomo jednak, że nie ma nic smutniejszego, niż spożywanie takowego płynu w samotności, z dala od bliźnich ogarniętych manią identyczną jak nasza.
     Z problemem tym doskonale poradzili sobie za oceanem właśnie, tworząc specjalnie dla wędkarzy przystosowany pager. Wystarczy umieścić nadajnik przy wędce, odbiornik wsunąć do kieszeni i już można oddawać się uciechom wymiany poglądów, zakrapianym zawartością termosu. Kiedy nastąpi branie, cudo w naszej kieszeni niezwłocznie nas o tym poinformuje, a wyjęta ryba sprawia, że żona łatwiej przebaczy nam zabór cedzakowej łyżki i towarzyski chuch po powrocie z wyprawyÉ

POLSKI PRZERYWNIK

     Niestety, wynalazek nie dotarł jeszcze do naszego kraju, a szkoda. Polacy nie są bowiem stworzeni na samotników, o czym przekonał się w ubiegłym roku pewien wędkarz, który nad kontakty towarzyskie przedłożył ślęczenie nad dziurą, przerywane raz po raz działaniami profilaktycznymi.
     Wprowadzone do organizmu wyskokowe substancje sprawiły otóż, iż nieborak utracił zdolność utrzymywania ciała w pozycji pionowej i zmuszony był utrzymywać jedynie siedzącą. Brak siarczystego mrozu pozwolił wprawdzie ujść mu z przygody z życiem, jednak za swą aspołeczną postawę poniósł zasłużoną karę. Mróz okazał się bowiem dostateczny na to, by przytwierdzić nieszczęśnika do zajmowanego przezeń wiadra i kawałka łowiska. Przymarznięty do podłoża spędził na tafli całą noc i dopiero rankiem odkuli go inni wędkarze.

Z POLSKI DO AMERYKI

     Teoretycznie każdy łowca cały czas trzyma swój sprzęt w ręku, by móc jak najszybciej zareagować, gdyby ryba zdecydowała się skorzystać z przynęty. W praktyce czasami trzeba się z kijkiem rozstać, choćby po to, by ową przynętę wymienić. Polacy używają w tym celu przedmiotów tradycyjnie związanych z wędkarstwem podlodowym, jak np. trzonka łyżki cedzakowej, świdra, paczki zapałek czy termosu zawierającego (teoretycznie) gorącą herbatę. Nasi koledzy z zagranicy - prawdopodobnie dlatego, że nie dysponują odpowiednio przystosowanymi termosami - zmuszeni są stosować rzeczy specjalnie w tym celu wykonane.
     Tamtejsze substytuty termosów i pudełek z zapałkami mają postać małej sprężyny na podstawce, w środku której umieszcza się rękojeść wędziska. A by umieszczanie (i w ogóle łowienie zimą, co, jak wiadomo, łączy się nierzadko z długotrwałym staniem czy przyklękaniem na lodzie) nie wprawiło nóg wędkarza w stan termicznego szoku, na buty nadziewa on specjalne podkolanówki, do których dodatkowo przyczepia termoizolujące podeszwy.
     Tak wyposażony może ze spokojnym sumieniem udać się do domku (wspominany już pager powiadomi wszak o braniu), lub nad sąsiedni przerębel, gdzie za pomocą kamery obejrzy sobie bogactwo podwodnego świata, jakiego nigdy by nie zaobserwował, mając do dyspozycji zwyczajną, marną echosondę...

Gośka Jurczyszyn

 
All rights reserved, teksty, rysunki i zdjęcia powierzone przez autorów do publikacji wyłącznie na tych stronach internetowych


Reklamy KrokusOpenERPZez - Blog zez.plOdooSystemy CMSMetki